Leczenie gorączki reumatycznej



Pociągają mnie życie się urodziłem w 1919 roku.
Kiedy miałem sześć lat, bardzo mroźna zima, a ja byłem tak zranione stopy (reumatyzm), który nie mógł chodzić.
Żyliśmy wtedy w wiosce.
Zwrócił się do szpitala, aby znaharok, ale każdego dnia było coraz gorzej.
Zaleca się, że sąsiad rodziców leczyć reumatyzm pieca rosyjskiej.



Każdego dnia, przygotowując się do leczenia, wybrany brzozowego drewna, zapalił się piec.
Rano przygotowuje na rodzinny posiłek w godzinach wieczornych ostygnie w piecu zasadził mnie.
Temperatura w piecu tak, że można znieść.
Sub-kladyvayut miot dno piekarnika, mój ojciec wziął mnie za rękę i pomógł wydostać się w piekarniku.


Mama z świecy siedzi obok mnie 40-50 minut, dopóki dobrze nie propotiyte.
Wtedy mój ojciec nosił mnie na piecu, gdzie spędziłem noc w cieple.
Po 25 dniach stało się łatwiejsze, a po sześciu tygodniach z nogami.
W ciągu dwudziestu lat w lewo, aby służyć w armii i jego stopy chodził polEvropy.

Od walki wybuchły Ukrainę, Mołdawię, Rumunię, Bułgarię, Jugosławię, Węgry, Czechosłowację, Austrię, a na granicy z Niemcami, nasi żołnierze spotkali się z Amerykaninem.

Miał stanąć trzy operacje po urazie, wstrząs mózgu i o raka prostaty.
W '40 roku ukończył uniwersytet.
Pracował w Instytucie.
Pociągają mnie przepływy turbulentne życia codziennego dnia.
I wciąż mam nadzieję, że los nie zostawi mnie.
Obecnie zawarte w jego reżimu chodzenie na pośladkach.
Pomaga bólu w dolnej części pleców, zwiększa aktywność przewodu pokarmowego zmniejsza nadciśnienia.

Z wdzięczności dla profesora I.
Neumyvakina napisał wiersze: Wydaje się dziwne i śmieszne Spacer na pośladkach w moich lat, ale zespół Bolesne pomyślnie rozwiązany w różnych miejscach.
Moja opinia o krytyków newslettera.
Nie jest zły, że są ludzie, którzy krytykują.
Krytyka - siłą napędową.

Kiedy krytykował, oznacza to, że ludzie zaangażowani w naszym ruchu, wyrażania swoich myśli, rozważania.
Wysychać ciało i duszę w złożonym codziennego zgiełku, piszę wiersze - jak prowadzenie interesów.
Serdecznie dziękuję newslettera personel ZOZH, bo on żyje, dojrzewa, wzmocnienie i jest promień światła i nadziei dla wielu, którzy cierpią z powodu tej choroby.