Dla zdrowych stawów potrzebują aktywności fizycznej


To może przez wiele lat nie być odczuwalne, spokojnie drzemiący w ciele, a potem nagle spowodować rzut paskudny.
Zdarzyło mi się.

Choroby stawów, skomplikowane uwarunkowania genetyczne, już pogorszeniu w dorosłość, ale 55 lat żyłem z nim i dobrze poradził sobie z pomocą różnych procedur.
Ale jak tylko będę na emeryturze, choć nadal pracują, moja choroba pogorszyła.


Chociaż łatwo jest pracować ze mną, ja - bibliograf, bóle stawów po prostu jeszcze nie do zniesienia, zwłaszcza, że ​​komputer musiał spędzić dużo czasu bez ruchu, przejść dla mnie do zbawienia.
Mówi mama jest reumatolog dziecięcy, kiedy przeniesiono anginę po 9 latach, pierwszy spuchnięte kolano.
Dziewczyna musi przejść więcej, tylko sposób można radzić sobie z chorobą - ucieszył się lekarz.


Moja mama starała się zapewnić maksimum ruchu I: kupiłem abonament na basen i przewieziony do sekcji fizjoterapeuty w naszej szkole.
I wtedy, w dziesiątej klasie, zledaschily, przestał uczęszczać sportkruzhok i pływać, wolą więcej polezhivat na kanapie z książeczką i stopniowo chudego sportowiec dziewczyna zamieniła się w dość luźny i niezdarny młodej damy.

Absolwentka Instytutu Bibliotekoznawstwa i poszedł do bibliograf biblioteki.
W przyszłości, nie zmienia niczego w moim życiu: nie ma pracy, nie ma miejsca zamieszkania lub statusu narzeczonej.
Że jeden nie działa, i dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że przede wszystkim doceniam wolność nie myśleć o nikim, opieki, i cały czas poświęcić dla siebie i robić to, co chcesz.

A ja szczerze powiedzieć tylko jedno - więcej wracać do domu i zwinąć na kanapie z książką.
Chtitsa jestem, jak to mówią, ciężko picia.
Od ojca opuścił dobrą bibliotekę, a ja sobie kupiłem wynagrodzenie w postaci książki na prezent.
Czasami były odczytywane aż do świtu, a rano nie mógł proderty oczy.

Cóż, moja praca zaczęła o 12:00 dnia, ale to się skończy.
Nie idź nigdzie, wakacje spędził z przyjacielem w kraju, i to zabrakło w tygodniu, więc chciałem powrócić do swojej ulubionej kanapie i siedzieć, a raczej położyć się do czytania.
Żyłem cicho jak mysz, a życie było całkiem zadowolony, aż wybuchnął grzmot - zaczął mój wspólną koshmar.


Skoro I ogólnie spać dłużej w nocy z bólu.
Maści, żele i inne kit pomógł w bardzo krótkim czasie, wszystkie z moich skromnych funduszy udał się do drogich leków i stopniowo wpadłem w całej wielkiej rozpaczy.
Często nasza rodzina udała się na cmentarz, na ławce przed grobem rodziców i rozmawiałem z nimi, zarówno żywe, bo nie był jednym bratnia dusza na całym świecie.

Pewnego dnia, kiedy siedziałem tam, narzekać i płakać z rozpaczy i myśli, że ja nawet wymyślić złagodzić ich cierpienie, nagle usłyszałem głos mojej matki wyraźnie: ruch jest konieczny, ruch - życie Ja nie bardzo zaskoczony! tak przyzwyczajeni do tego, że komunikować się z zmarłych rodziców.

Nagle przypomniałem sobie mój pediatra powiedział matce: Ruch, tylko ruszaj się! Ale ona jest moją matką, która miała tę samą chorobę, a ja zawsze staram się go trochę więcej - to było przypomnienie przez wiele lat, wybierając pracę na nogach.
Ja, leniwy, i po prostu zrobić na valyayus kanapie! Z obrazów do siebie płakałam gorzej.

I tak, we łzach, przyszedł na cmentarz kościoła.
Poszedłem, umieścić świeczkę za spokój dusz rodziców, a potem zobaczył na liście tabeli, na którym został wydrukowany planować wycieczki, pielgrzymki do różnych miejsc świętych.
I nadal nie ma nie interesuje coś podobnego, i nagle postanowił - idź! Nic więcej siedzieć w jednym miejscu! Trochę martwi jak przetrwać długą drogę w autobusie, ale potem zdecydował - nic namaścić olejkiem, ból może jakoś z Bożą pomocą i radzenia sobie.

I coś mi się stało po tym, jak się od tej decyzji.
Nagle nie było takie podniecenie, że ja i ból w czasie zapomniał był jeszcze lepszy sen.
Wszystko, co jest najlepsze.
Odwiedziłem w Vvedenskoye klasztoru, modlił się razem ze wszystkimi dawno minęły i wielu, ale zaskakująco - moich stawów milczeli.

A następnie zaprowadzono nas do źródła, gdzie zatonął i wszystko z nimi.
W życiu, nadal nie sięgnął do wody 4 ° C, a następnie, bez wątpienia - niewolnik, nawet nie miał czasu się bać.
I wszystko było w porządku, więc ja tak o swoim łóżku I nigdy nie wspomniano.
Wracając, niespodziewanie sprawę, że ciągnie mnie z powrotem gdzieś iść.

A w przyszłym tygodniu poszedłem do nowego pielgrzymki.
W okresie letnim, zwiedziliśmy całą okolicę, wszystkie klasztory, a pod koniec sierpnia udał się statkiem do wyspy Valaam, gdzie nie ma żadnych przerw w posiadaniu 12:00 prawie nigdy nie usiadł.
To był Hart! I stawy bolały każdym razem Su