Siemię lniane zaparcia


W słynnej piosence jest linia: On jest magikiem, niebieski len, i to prawda.
Od czasów starożytnych, ludzie nauczyli się korzystać z lnu.
Jeżeli trzpienie wykonane z tkaniny, nasiona stosuje się jako lek.
Później dowiedziałem się, aby wycisnąć olej z nasion lnu, a teraz naukowcy udowodnili, że ich właściwości nie otrzymując leczniczego oliwy z oliwek, a pod pewnymi względami przewyższa go.


Nasiona lnu są często stosowane w leczeniu przewodu żołądkowo-jelitowego, przed nowotworami i zapalenia nowotworu.

Kilka lat temu było to wystarczy rzut oka doświadczonego lekarza mi powiedzieć, jak źle bronię sprawę z trawieniem.
A raczej - z wnętrzności.
Od dzieciństwa jem mięso 7 razy w tygodniu, nie uznają warzyw, z wyłączeniem ziemniaków.


W związku z tym problemem - przewlekłe zaparcie, skurcze w jelitach.
Starałem się używać środków przeczyszczających, ale tylko się jej gorzej: fakt, że w następstwie długotrwałego stosowania mają one negatywny wpływ.
To wszystko, co wiem teraz, po przyjaciel przyniósł mi książkę o korzyściach płynących z siemienia lnianego.

Od tego czasu, dla mnie wszystko, co związane jest z lnu - wypoczynkowego.
Korzystanie z siemienia lnianego z pewnym cierpliwości można osiągnąć prawidłową pracę jelit bez miękkich pomocy.
Ze względu na zdolność pęcznienia nasion lnu w miarę wzrostu zawartości jelitowych, to jest rozciągany, w wyniku czego następuje spadek.

Jeśli jest używany tylko mielonych nasion lnu, efekt przeczyszczający, przyczyniając się tłuszcz, który działa jako środek poślizgowy.
Siemię lniane wziąłem zgnieciony, z dużą ilością płynów.
Można lekko szlifować w młynku do kawy, ale nie mały.
Rano i wieczorem połknąłem 2 łyżki nasion, pije dwie szklanki wody.

Woda powinna być zawsze wiele, ponieważ siemię lniane pęcznieje w jelitach.
Od kilku tygodni mam rozwiązać ten problem.
Miesiąc później, po raz pierwszy poczuł lekkość bytu.
Siemię lniane jest teraz w moim domu, zamiast słodyczy, często go dodać do sałatki, zbóż, a nawet twarz przetrzeć śluzowej rosół - od zmarszczek i zapalenia.


Ludmiła Abramova, str.
Vladimir