Zapalenie opon mózgowych i ból głowy


Ból głowy - ogólnie nieprzyjemne rzeczy, ale co wtedy, gdy służy ludzkie życie? To wieczne źródło nędzy, nieszczęścia i trudne do przejścia.
Wszystko to zdałem sobie sprawę, we wczesnym dzieciństwie, w wyniku ciężkiego zapalenia opon mózgowych nabyte smutny towarzysz - stały ból głowy.

Twój chłopak szczęśliwie miała miejsce - powiedział lekarz moja biedna matka, która zamknięte oko na wiele nieprzespanych nocy w moim łóżeczku, a ja wrzuciłem w zapomnienie.


- Przeżył inteligencję.
Cóż, czasami ból głowy - nic, weź pigułkę .
Ale jak się okazało, moja głowa nie boli czasem, ale przez cały czas, gdy spałem, a nie pigułek nie pomogło.
A kiedy nie mogłem spać, sen twarde i dziwne sny, z którego budzę się pokryte potem.
Śniło mi się, że jestem ogromny dzwon wewnątrz i spróbować ograć wieje kościół ciężki beat-języka, który ma siła jest na ścianie.


Od tej strasznej dzwonienie w gardle mdłości zbliżał, obudziłem się przerażony i płakał matkę.
Ona mokry zimny ręcznik związany runda moje czoło, a ja stopniowo uspokoił się i zasnął.
Trwało to przez wiele lat.
Ja po zakończeniu szkoły, jednak w większości wykształceni w domu przez długi czas był w uzdrowiskach i szkoły leśnej.

Moja praca nauczyciela - ciche, ciepłe i przyjaźni ludzie, sympatyzujący z moim ucisku i zdając sobie sprawę, że muszę nauczyć się zawodu, który da mi możliwość zarobienia kawałek chleba, zaprowadził mnie w warsztacie inżynierii radiowej.
To nie tranzystor domofon i potrzebuje pracownik pracownik pomocniczy przygotować płytę z tworzywa sztucznego dla przyszłych tranzystorów.

Zrobiłem ucznia.
Praca nie była trudna, a powrót nie mogłem nawet leżeć, kiedy to było szczególnie złe.
Pracowałem tam od piętnastu lat.
Z biegiem czasu, tranzystory i sklep nieaktualne został zamknięty, ale nie umiejętności nabyłem bardzo przydatne później.
Byłem w stanie pracować w małych warsztatach, gdzie naprawić różne rzeczy - od elektroprasok i fanów do autoklawów medycznych.

Trzeba powiedzieć, że nie słyszałem nawet, że o niektórych miłości, albo więcej - małżeństwa.
Byłem zdecydowany nie obciążać nikogo swoimi problemami, brakowało mi mojej matki niepokojący oko.
Od jej smutnym spojrzeniem, zawsze ukłonił i zmęczony rysunek chciałem wyć w pełnym głosem, to dlatego, że był przyczyną.

Po drugie, ja też mam nie, i szczerze mówiąc, wysiłek komunikowania wyboru.
W pracy, byłem jeszcze w jakiś sposób, ponieważ było blisko, ale już plentavsya, ledwo porusza nogami i dosłownie trzymając się ściany, tak prześladowały mnie przed przerwami dni z bólem głowy.
W ciągu ostatnich lat, moja matka, jest bardzo zaawansowany w wieku, przyszedł do wiary w Boga i dawna, a raczej siedział na składanym krześle w małym kościele w pobliżu naszego domu.

Więc jeśli nie znaleziono jej w domu, zawsze wiedział, gdzie go znaleźć.
A następnie w ubiegłym roku, jeden niedzielę promuchyvshys północ zasnąć, śpi w nocy, i tak spał przez dwanaście godzin.
Wstaw - bez matki.
Tak, myślę, że jest w służbie Kościoła, jechałem za nią.
Na progu domu byłem prawie powalony mocny mężczyzna w Anterions - długą, czarną suknię, opasane liną.

Borodysche również był on znaczący - w klatce piersiowej w dół, i tylko spojrzenie spod grubych czarnych brwiach i propalyuvav pośrednictwem.
Do matki przyszedł? - Nagle zapytał mnie.
I wymamrotał coś w zdumieniu, ale nie dosluhavshy zapytał ponownie: Proszę cię chcę I pociągnął mnie za sobą.

Podświadomie wypełniania jego hard power, ja przemierzali po nim wąskimi stromymi schodami, a my byliśmy w dzwonnicy.
Strach chwycił mnie - dzwon wisiał przede mną! Nie pozwól, jak ogromne jak w moim śnie, ale kogo to obchodzi, bo dzwoni zawsze wiąże się z moich koszmarów i dzikiego głowy z nudnościami.

Cofnąłem się i chciał uciekać, ale brodacz uśmiechnął się i złapał mnie.
Następnie w ten sposób delikatnie potrząsnął nią i dzwony .
Zamknęłam oczy i zatrzymał się uszy, ale co to jest? Melodyjny i pomyślałem, dźwięk krystalicznie wypełnione całą przestrzeń wokół mnie, ogarnęła całe moje jestestwo.

Czułem się tak, jakby ktoś podniósł duży i silny, a ja pompuje na jego potężne i pewnych rękach.
Oraz - nie ból głowy, przeciwnie, łatwiej i rozjaśnione z każdym skoku cud dzwonka.
Dźwięki ciche, i obudziłem się.
Słyszałem? - Z widokiem zadowolony skinął na mnie Brodacz.
- Piękna! Nie znajdziesz nigdzie indziej.

Czy chcesz - zadzwoń! .
I wręczył mi linę.
Pamiętam, nieśmiało wyciągnął i dźwięk wyszedł miękki i żałosny, gwiżdżąc jak nocnego ptaka.
Ale mój następny skok nie był już tak słaby, a dzwon roznissya daleko.
Niezwykła radość i radość chwyciła mnie, już nie bał i pojechaliśmy się od wszystkich swoich nocnych strachów.

Zadzwoniłem i wezwał, i brodaty mężczyzna roześmiał się.
On, nasz dzwonek, a nie był tylko człowiekiem, i zapalony zielarz,